Stworzyliśmy warunki dla skutecznego szkolenia

adminBez kategorii

Z Prezesem Dziecięcej Akademii Futbolu Leszkiem Rejusem rozmawia Janusz Pytel

Prezes DAFu Rzeszów – Leszek Rejus

Janusz Pytel: – Dziecięca Akademia Futbolu w Rzeszowie funkcjonuje już ponad osiem lat.

Leszek Rejus: – Tak, w lutym 2020 roku kończy dziewięć lat i to dobry moment, by sobie podsumować nasze dokonania, zweryfikować w stosunku do założeń, co zrobiliśmy dobrze, czego nam zabrakło. Rozpoczynamy trzecią kadencję działania stowarzyszenia i trzeba wziąć pod uwagę, że funkcjonujemy w nowej rzeczywistości, że od 2011 roku wiele się zmieniło. 

J.P: – Nie ma co wracać do samych początków, tym bardziej, że ostatnie cztery lata obfitowały w liczne wydarzenia.

L.R.: – Dokładnie tak. Ponieważ nie posiadaliśmy własnej bazy treningowej korzystaliśmy z boiska Orlik na Słocinie a w następnie dzięki  uprzejmości Prezydenta Tadeusza Ferenca z boisk na stadionie miejskim. W połowie 2016 roku podjęliśmy rozmowy z KS Junak w sprawie współpracy Klubu z Akademią między innymi ze względu na to,  że wielu naszych  zawodników, było mieszkańcami osiedla „Słocina” i trenowało w Akademii. Po kilku spotkaniach organizacyjnych postanowiliśmy połączyć siły i rozpocząć realizację przyjętych założeń współpracy. Pierwszym i głównym celem w pierwszym okresie było zdobycie środków na przeprowadzenie kompleksowej modernizacji obiektu, ponieważ zastana infrastruktura nie spełniała żadnych warunków do prowadzenia szkolenia dzieci i młodzieży. Drugi cel to stworzenie możliwości realizowania pasji sportowej przez dzieci z Akademii oraz warunków do kontynuowania przygody z piłką dla młodzieży z Klubu, którzy będą chcieli związać swoje życie ze sportem.

J.P.: – To chyba nieczęsto spotykany w osiedlowym klubie, taki rozmach organizacyjny?

L.R.: – Faktycznie, ten fakt nas zdecydowanie wyróżniał  nie tylko w Rzeszowie, ale na piłkarskiej mapie całego Podkarpacia. Klub z zespołem seniorów na poziomie „B” klasy, cztery systematycznie grające drużyny młodzieżowe oraz Akademia z liczbą 120 trenujących dzieci to niespotykany jak do tej pory widok. 

J.P.: – Wróćmy do wątku. Drugi cel szkolenie i zapewnienie perspektyw sportowych dla wychowanków to wiemy, a pierwszy ?

L.R: – To poprawa infrastruktury, a tak faktycznie wybudowanie stadionu  praktycznie od podstaw, bo to, co tam zastaliśmy wtedy, trudno było nazwać obiektem sportowym. Boisko w 50 procentach  pozbawione trawy, pełne dziur i wybojów. Szatnie dla zawodników, to był jeden zrujnowany barak, bez ogrzewania. Woda do mycia, dostępna była z jednego kranu wyprowadzonego rurką na zewnątrz tej pseudo szatni.  Magazyn w starym pordzewiałym garażu. Widownię stanowiły  trzy ławki zbite z trzech desek. To wszystko chwały nie przynosiło.  Na szczęście wszyscy wyrazili chęć podjęcia wysiłku w celu dokonania modernizacji tego obiektu, zgodnie zresztą z postawionym  przez nas warunkiem. 

J.P.: Założenia piękne, ale najpiękniejsze padały z prozaicznego powodu. Skąd pieniądze?

L.R.: – Najkrótszą drogą pozyskania pierwszych środków, by chociaż zacząć, był Rzeszowski Budżet Obywatelski. Tylko to nam zostało, jeżeli chcieliśmy ruszyć z tematem praktycznie od  tak zwanej  ręki. Podjęliśmy oczywiście starania, o pozyskanie tak dużych pieniędzy ze środków miasta, ale ze względów formalnych nie miały one szans powodzenia.

J.P.: – RBO, to pomysł świetny, ale w tej samorządowej inicjatywie pieniędzy się nie dostaje, tylko wygrywa.

L.R.: – Dlatego stworzyliśmy grupę,  złożoną z ludzi, którzy chcieli się włączyć w pracę na rzecz klubu i wystartowaliśmy w RBO 2017, a wygrywając go, uzyskaliśmy kapitał w kwocie 985 tysięcy złotych.  To był nasz pierwszy wymierny sukces organizacyjny. Głosowanie wsparły osiedla Pobitno, Wilkowyja oraz Akademia Ziomki czy Stal Rzeszów .W ramach współpracy my wsparliśmy ich projekty w innych kategoriach konkursu.

J.P.: – Jeden milion to chyba trochę zbyt mało, jak na tak wielkie zadanie finansowe?

L.R.: – Dlatego też wystartowaliśmy w kolejnej edycji RBO 2018, gdzie zgłosiliśmy II etap rozbudowy obiektu. Kolejna wygrana i kolejny milion. Wiemy też, ile pracy i poświęcenia ze strony osób z nami działających kosztowała ta wygrana. Dwa miliony to już była suma pozwalająca realnie ruszyć z realizacją tego zadania. 

J.P.: – Jaką miał Pan wizję odnośnie wykorzystania tego obiektu?

L.R.: – Założeniem było zbudowanie boiska ze sztuczną nawierzchnią wraz z oświetleniem. To boisko ma służyć dzieciom i młodzieży głównie do szkolenia. Sztuczna nawierzchnia umożliwia trenowanie w każdych warunkach pogodowych, praktycznie przez cały rok. Naturalna ograniczyłaby nasze plany szkoleniowe z pewnością o ponad 60 procent. Na to nie mogliśmy sobie pozwolić. 

J.P.: – Co dało się zrobić za te pieniądze? 

L.R.: – Ta kwota pozwoliła nam na opłacenie projektu, dokumentacji, wybudowanie boiska kompletnie wyposażonego wraz z trybuną. Udział w kolejnej edycji RBO 2019 sprawił, że kolejny milion złotych trafił na nasze konto inwestycyjne. Nasz obiekt, dzisiaj stojący w polu,  już niedługo będzie pięknie wkomponowany w nowoczesne osiedle mieszkaniowe. Spora liczba dzieci, która tam zamieszka będzie miała możliwość uprawiania sportu od najmłodszych lat.

J.P.:- Kiedy ostateczne zakończenie robót?

L.R.: – Znając realia proceduralne, chcemy zakończyć prace w czerwcu 2021, łącznie z dokończeniem prac ziemnych, z dojazdem do stadionu,  postawieniem pawilonu klubowego oraz wybudowaniem dodatkowego boiska treningowego o wymiarach 30 na 60 m z możliwością przykrycia halą łukową. Przewidzieliśmy też mini plac zabaw dla dzieciaków.

J.P.: W międzyczasie w DAF-ie była mała rewolucja organizacyjna.

L.R.: -W kwietniu 2017 roku otrzymaliśmy propozycję współpracy od nowego Prezesa Stali Rzeszów Rafała Kalisza, który zdecydował się stworzyć w klubie Stal Rzeszów podwaliny pod profesjonalny klub piłkarski, powołując do życia Akademię Piłkarską. Po spotkaniach z trenerami, rodzicami i kilkukrotnych rozmowach z prezesem, postanowiłem przyjąć zaproszenie do tego projektu widząc możliwość zrobienia dużego kroku naprzód zarówno dla dzieci jak i kadry trenerskiej. Mogło do tego dojść, gdyż wysoko została oceniona nasza praca szkoleniowa.  Wielu chłopców z DAF osiągnęło wysoki poziom sportowy, czego najlepszym przykładem jest wygranie przez naszych zawodników (pięciu z ośmiu stanowiących kadrę Podkarpacia na ten turniej – przyp. J.P.)ogólnopolskiego turnieju Tymbarku dziesięciolatków „Z podwórka na Stadion”. Turnieju, który przypomnę ma rangę nieoficjalnych mistrzostw Polski. Spotkały się też nasze wizje zbudowania profesjonalnej Akademii Piłkarskiej Stal Rzeszów. Nastąpił podział roczników, z których najmłodsi 4, 5 i 6-latkowie pozostali w DAF-ie, a pozostali stali się zawodnikami Akademii Stali. Pełnienie kierowniczych funkcji w tych podmiotach powoduje, że pomiędzy Akademią Stal, DAF i grupami młodzieżowymi klubu Junak nie ma problemów z podejmowaniem szybkich, trafnych i konstruktywnych decyzji gdzie stworzyliśmy warunki dla skutecznego szkolenia.

J.P.: – Jaka  liczba zawodników DAF-u zasiliła drużyny Akademii Stal?

L.R.: – Przekazaliśmy jak do tej pory, dodam, że bezpłatnie, ponad  siedemdziesięcioro dzieci w 2018 roku plus czterech trenerów, którzy od tamtej pory swój potencjał trenerski wykorzystują w obu tych podmiotach. W 2018 roku kolejnych 40 najmłodszych piłkarzy zasiliło Akademię Stali. To był dobry ruch dla dzieci i młodzieży patrząc z perspektywy szkoleniowej. DAF nie jest przecież potentatem finansowym i stąd też biorą się ograniczenia, a naszą ambicją jest szkolić jak najlepiej  i stwarzać jak najlepsze warunki w tym celu. Aktualnie DAF zrzesza ponad sto dzieciaków, w rocznikach od 2013 do 2015 oraz czterech trenerów stałych i ośmiu współpracujących z DAF. W takim układzie jesteśmy w stanie  zapewnić  im wszystko, co z pewnością zaowocuje prawidłowym rozwojem tych, którzy podjęli u nas zajęcia. Szkolenie dzieci to przecież ogromne wzywanie finansowe i w końcu nasz statutowy priorytet. Sprzęt, udział w rozgrywkach, turniejach, częstokroć międzynarodowych generuje olbrzymie koszty, których nie da się w całości przerzucać na rodziców. Prawidłowy rozwój sportowy można osiągnąć tylko poprzez dostęp do rywalizacji i najlepiej z najlepszymi drużynami w Polsce, a nie tylko z najbliższego terenu. Bez stabilnego finansowania nie da się tego przecież realizować. Pan Rafał Kalisz i jego firma Fibrain okazała się wiarygodnym partnerem w tym przedsięwzięciu. Ten ruch, to stworzenie możliwości dla podkarpackiej młodzieży, stworzenie możliwości rozwoju, otworzenia im drzwi do piłkarskiego świata, czym w pełni zaspokajamy, jako założyciele i działacze DAF nasze ambicje. 

J.P.: – Efekty szkoleniowe, o których Pan zresztą już wspominał były od bardzo dawna. Jakie jeszcze osiągnięcia może Pan wymienić?

L.R.: – O jest tego naprawdę sporo. Z tych znaczących, na pewno zdobycie przez wychowanków DAF halowego mistrzostwa Podkarpacia w kategorii U-12. Turniej odbył się w tamtym roku w Łańcucie. Także dotarcie do finałów w dwóch, kilkudniowych, silnie obsadzonych międzynarodowych turniejach, gdzie mierzyli się z sukcesami, z kilkoma renomowanymi drużynami europejskimi. 

J.P.: – Z tego co wiem, wychowankowie DAF byli też zapraszani przez czołowe polskie i europejskie kluby. To nobilitujące.

L.R.:- Owszem, grali gościnnie, takie są praktyki, w międzynarodowych turniejach jako zawodnicy Wisły Kraków, Zagłębia Lubin czy Korony Kielce. Nasi wychowankowie dzięki kontaktom Akademii Stali byli na campie Benfici Lizbona, gdzie zagrali  w prestiżowym turnieju. Dodam, że pokazali się tam z bardzo dobrej strony. Również grając w barwach Wisły Kraków czy Zagłębia Lubin wracali ze statuetkami najlepszych zawodników turnieju. Oczywiście, zachowujemy odpowiedni dystans i ocenę sytuacji, wiedząc, że jest to piłka dziecięca. Dla dzieci, to z pewnością wspaniała, niezapomniana przygoda, a dla nas marketingowo spora promocja i przekaz, że się u nas dobrze szkoli. 

J.P.: – Jako Dyrektor ds. Organizacyjnych w Stali Rzeszów S.A jest Pan w wąskiej grupie osób., które rozpoczynają budowę profesjonalnego klubu praktycznie od zera. Jakie największe trudności przyszło do tej pory rozwiązywać?

L.R.: – Główną tematem, z którym musimy sobie radzić na bieżąco jest infrastruktura. Nie posiadamy jeszcze własnego obiektu treningowego, a przy funkcjonowaniu profesjonalnego klubu to jest podstawa. Dlatego też, ukończenie obiektu na Słocinie, trochę rozładuje tą sytuację. Drugi nie mniej ważny temat to stworzenia na wysokim poziomie kadry szkoleniowej, którą w dużej mierze udało się skompletować. Systematyczne szkolenie ma doprowadzić do tego aby nasi piłkarze wychodzący spod ręki trenerów Akademii  prezentowali umiejętności, które umożliwią im skuteczne konkurowanie z innymi  o miejsce w zespołach na różnych poziomach rozgrywek. Kolejny temat to nabór i odpowiednia selekcja do Akademii i do Szkoły Mistrzostwa Sportowego, powołanej od września tego roku. Jak widać jest co robić.

J.P.: – Logistyka to chyba nie mniejsze wyzwanie, szczególnie wtedy, gdy tej infrastruktury praktycznie  brak. Kilkanaście drużyn, to kilkanaście meczów co tydzień, sprzęt…

L.R.: – Tak, zdecydowanie, dodając do tego wspomniany SMS, gdzie trenuje blisko dwustu uczniów od czwartej klasy szkoły podstawowej do pierwszej licealnej włącznie. Trenujemy na wynajętych boiskach w Trzebownisku, Jasionce, Nowej Wsi, w miarę możliwości już także na Słocinie oraz oczywiście na Stadionie Miejskim, gdzie obłożenie jest niesamowite. Transport na zajęcia w tygodniu do szkoły na lekcje oraz mecze sobotnio-niedzielne dla jedenastu zgłoszonych do rozgrywek drużyn, to gigantyczne wyzwanie logistyczne. Na początku musieliśmy na bieżąco reagować na wszelkiego typu niespodzianki, korygując je na bieżąco.  W tej chwili, cały mechanizm funkcjonuje już w sposób prawidłowy, ale zapewniam, spokoju nie ma, bo być nie może. Cały czas wraz ze swoimi współpracownikami trzymamy rękę na pulsie. To żywy, prężny organizm. Wiecznie coś się dzieje.

J.P.: – Wychodzi na to, że potrafił Pan dla realizacji swojej wizji stworzenia profesjonalnych warunków do szkolenia, pozyskać wiele osób prywatnych i tych, którzy są decyzyjni w wielu instytucjach, urzędach.

L.R.: – Wielu osobom należą się gorące słowa podziękowania i uznania. Nie sposób wszystkich wymienić, a nie chcę nikogo pominąć. Członkowie Akademii DAF, działacze KS Junak i  klubu Stal. Wspierali nas w głosowaniach także rodzice z Akademii Stali, z Klubu Kibica Stali Rzeszów. Specjalne podziękowania muszę przekazać na ręce Prezydenta Tadeusza Ferenca i jego zastępcy Stanisława Sienko za przychylność, jak i również wielkie zaangażowanie w projekt budowy boiska i wspieranie go na każdym etapie realizacji. Dzięki tym ludziom jestem pewny, że pod koniec tej kadencji wszyscy sobie pogratulujemy wykonania zadania, które swój początek miało w sferze marzeń już ponad trzy lata temu. 

J.P.: – Jakie cele na najbliższe lata stawiacie przed sobą?

L.R.: – Naszym celem jest podnoszenie umiejętności piłkarskich dzieci, czyli u jak największej ilości naszych wychowanków, wyzwolić jak największą jakość. Jeżeli ten cel będziemy realizować, to stworzymy szeroki wachlarz możliwości późniejszych wyborów drogi sportowej przez dzieci  i wyborów klubów, spośród tych dzieci. Wiemy, że część z nich będzie się kiedyś realizowała w sporcie amatorskim, inni pewnie wkroczą w obszary sportu wyczynowego. Nasze działanie ma też szerszy wymiar ogólnospołeczny i doskonale sobie z tego zdajemy sprawę. Dzięki naszej pracy całe społeczeństwo będzie też kiedyś sprawniejsze, zdrowsze, żeby już nie wspominać o kształtowaniu pozytywnych cech  charakterologicznych u wielu naszych dzieciaków. Naszym celem  jest stwarzać im do tego warunki, z czego się sumiennie, jak tylko najlepiej potrafimy wywiązujemy. 

J.P.: – Dziękuję za rozmowę.